2010-07-15 01:32:35 >> nie tak jak chcialem
Szukam życia którego nie ma. Myśle ze bardzo wiele czynninikow ma wpływ na to co robię na to jak myśle i jak postrzegam poszczegulne sprawy. Życie którego szukam. Jeśli nie jestem panem swoje go życia. To kto jest ?
Ad1. Zostałem ojcem chrzestnym Eliasa. Eli nie przyja tego spokojnie. Ja zastanowilem się nad tym poważnie dopoero w trakcie ceremonii. Pierwszy raz byłem w obcej swiatynii i bardzo wiele rzeczy przylgnelo do mojej uwagi. W jaki inny sposób ludzie mIga postrzegac Boga. Zastanawia mnie ateizm. Z drugiej strony jestem tak latwowierny pod względem religijności lepiej to spokojnie przemyśle puki nie muszę się w tej chwili decydować. Hmmm a może muszę. W każdym bądź razie nie jestem gotów wybrać jeszcze.
2. Medytacja jestem w połowie ksiazki I jestem w stanie uwierzyć ze to coś dla mnie. Nie spiesze się ani nie ograniczam żeby nie zepsuć jak hipnozy.
3. Pracuje, a właściwie pracuje nad praca. Znalazłem dziś kilka ogłoszeń. Jutro się rozejrze. Potem zrobię research i postaram się jak najwiecej zgłoszeń zbudować.
4. Jeśli szukam szczęścia to muszę troszkę się do niego zbliżyć. Jest jak zwierze. Dzikie zwierze.
5. Boje się bloga. Obecnie walczę z własnym ego które dokuczalo mi ju
Eszcze przed vipassana.
Rozmawiam z masa ale to nie to co kiedyś.
7. Wiem ze nie ma szóstki. Szukam szukam szukam.
skomentuj (0)
2010-06-15 02:37:24 >> viva la vida dobranpc troisdorf
Jak opisać moje życie w trzech słowach. Nawet gdy przychodzi mi wiele pomysłów do głowy wciąż boje się napisać trzecie słowo. Na początek po przeszukiwaniu wpadło.
Wariat. I nie zazucam tu sobie żadnej choroby psychicznej, bardziej chodzi o szaleństwo i wszystko co robię i jak robię dokola siebie. Schizofrenik trochę do mnie pasuje ale to przez schizy nie schizofrenie. Pamietam ze Ilona tak zawsze do mnie mowila, dobrze mi się kojarzy i nie ważne co. Często ja wspominam i brakuje mi jej. Wiem ze po zakończeniu już nigdy nie będziemy mogli porozmawiać. A bylo by miło. Nigdy już jej nie zobaczę. Pewnie wyjechała, lub wyjedZie jak ja. Smutne
Drugie słowo to.
Słaby. I ne chodzi bynajmniej o to ze jestem słaby i nikogo nie jestem w stanie pokonać. Na nic. W nic. I o nic. Ani o to ze nie potrafię nawet walczyć. Bo mimo słabości jestem wytrzymały i potrafię się utrzymać. Słabość moja polega na strachu i strachu przed czymś lub kimś. Może to przez ojca i to jak go zapamietalem o zawsze się bałem tzn. Od kiedy tylko pamietam i zawsze uciekalem i zawsze plakalem. Może to przez matkę która po stresie przezytym z ojcem przekazywala to wszytko na nas nie mogąc się opamietac. Zawsze były dwie matki, może jedna w zamian za ojca wściekła i nie mogąc się pochamowac, ktrora nie odczuwala wstydu ale nie pozwalała się zawstydzic. Która nie mogła się opamietac ale wszyscy musieli się wokul opamietywac. Straszna. I okropna.
I ta kochajaca i szczęście wokół niej. Ta pierwsza zniknęła gdy się do niej przyzwyczajalem.
Słaby także bo uciekam. Uciekam przed wami przed sobą przed innymi. Poprostu uciekam.
A trzecie słowo jest tak nieokreslone jak nigdy przedtem, zreszta które by to nie było ciężko było by je sprecyzowac.
Myślałem nad. Przypadek. Muzyk. Słuchacz. Cisza. Syn. Brat. Ostatni. Niewolny. Sam nie wiem.
Kot mnie wkurzal teraz już chyba zasnal. Najwyższy czas. Ja tez potrzebuje snu ale sen się mnie nie ima. Niestety. Byliśmy dziś u weterynaza. Kupiłem sliczna koszulkę. W zamian za bluze ktroej Hel nie podjęła się sponsorowacc, w sumie nie ma się co dziwić. Mam za to do kompletu szare trampki, okulary z lusterkiem od kas które chciała wyjebac. Słabo. Moja bluza była wyjebana. Aaaaaaa no i kartę i tunes 15 ale nie chce jej jeszcze wykorzystywać. Za równy niecały tydzień będzie nowy soft 04 za friko na ajpoda. Na wwdc pokazali apka4 jest spoko. Mam na niego chrapke.
Za ponad tydzień przyleciał chyba mama z Paul ale to tylko przypuszczenia nie wiadomo jak zrobi to arrrt. Oby posŁów łatwo. Arrrt bądź miły. Potem chrzciny lol będę ojcem.
Viva la vida na uszach. Dobranoc.
skomentuj (0)
2010-05-31 00:46:55 >> new slang
Czuje sie bardzo opuszczony a jednak nie mam z tym większego problemu wiem ze niedługo zacznę coś całkiem nowego i to mnie cieszy. Cukiernik odszedł na dobre a może zszedł na dalszy plan zaraz gdy wszystko się wyjaśni ze studiami. Własnie studia. Dlatego wole iść dziś wczesniej spać.
Mam małego nerwa.
W skrócie H jedzie do ost frisland, była mama J. K miała 36 urodziny. Muszę się zając kotem od czwarktu. Kotem :).
Jutro ważny poniedziałek oby przyjąć go ze spokojem.
Wyniuchalem fajnego ciucha w Pip i klocenburg H obiecała ze go kupi mi jako urodzinowy prezent back to 3months ago ale sam tyle szukałem. :) mam nadzieje ale jest spore prawdopodobieństwo ze się nie uda. Wiesz tak to jest ze jak coś mi się podoba to mnie na to nie stać, nie mogę tyle wydać, albo nie ma takiej okazji. Z reguły nic mi się nie podoba i biorę to co jest najlepsze z tych najgorszych.
Hahhhh zawsze sobie powtarzalem ze jestem najgorszy z najlepszych tudzież najlepszy z najgorszych. Ale jaka ja mogę mieć pewność, zawsze w poszukiwaniu talentów których mi brakowało tzn. Nie chciało mi się ich wyrabiac. Bo talent przyjdzie jeśli się po niego pójdzie. Także umiem sto rzeczy słabo a żadnej całkiem. Dlatego teraz gitarra, dlatego studia i praca. Dlatego chce się uporządkować, to najlepsze co mogę zrobić.
skomentuj (1)
2010-05-01 03:25:19 >> stuner
Hi, troche sie nie widzielismy. Niewazne jakos tak mi przychodzi dziwnie zaczynac moje notki po takim czasie.
Wiec ...
Hmm tyle mialem do napisania a tu nagle spkuj w glowie i mysle tylko jak sie pisze w operce i otym ze bledow nie poprawia. Ahh
Wiele sie wydazylo przez ten czas
Zaczne chyba od tego ze postanowilem isc na studia i to byla calkowicie moja decyzja. Wow. Calkiem moja. Jestem w szoku. Nie chcialem o tym pisac, nie chcac stawiac sie przed faktem dokonanym, tak jakbym nie chcial siebie w zaden sposub do tego zdemotywowac. Ale musze to przyjac do siebie tak jest i bedzie. Czas wziasc sie za siebie chyba to do mnie dotarlo, w sesie ta mysl "halo".
Powinienem napisac lersiowi ze juz wybralem i byc milym moze to cos zaprocentuje.
Bylem na praktykach w gilgens bylo naprawde milo i ludzie byli dosyc spoko ale tak naprawde sie niezle rozczarowalem. Nic z tego nie bylo bliskie mojemu sercu to naprawde przykre doswiadczenie. Wydqje mi sie ze byl to jeden z powodow dlaczego zrezygnowalem. Po drugie ten czas ( w sesie godziny) pracy naprawde mnie przerosly. Sick.
Moj drogi dentysta zostawil mi w dziasle korzen i w poniedzialek ( dday) ide na konsultacje do chirugow szczeki. ( chirurdzy, w troisdorf motor shau, bonn star wars, urodziny blizniakow.) sick. O shi.
H. Jest juz po operacji i juz czuje sie lepiej, mam nadzieje se ja sobie poradze bez problemow, pozatym mama kupila mi ubezpueczenie zdrowotne. Jakas szajs karte , dalej nie rozumiem dlaczego byla tak tania, gdzie chaczyk?
Nie wiem co jeszcze sie dzialo. To byl ciezki dzien i impreza i gril jutro rainauer masakra.
Biore sie za nauke znow. Strach pomyslec ze dalej nie jestem pewien co bede robil po studiach.
Grunt ze ma byc latwiej
Hopefully.
No doubt.
Ok ok
3
skomentuj (0)
2010-04-01 12:50:32 >> @!
21
Księga Gości
dodaj zobacz
Archiwum
2010
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
wrzesień
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik